czwartek, 8 listopada 2012
2.Wypadek Jamesa
Był pochmurny dzień.Mesz Gryfonów z Puchonami nie zapowiadał się dobrze.Padało.O 14 miał się rozpocząć główny mecz.Oczywiście kapitanem i szukającym Gryfonów był James.Zdeterminowany wszedł na boisko wraz ze swoją drużynom.Młody komentator krzyknął:
-Start!-i mecz się rozpoczął.
-Jak zwykle zaczyna Potter...podaje do Lee...Lee do Kinga o nie! Puchoni odebrali kafla!McNigg podaje do Inka....I goool! 1:0 dla Puchonów.-kontynuował tak przez pół godziny aż wynik znacznie się zwiększył 110:125 dla Gryfindoru.-Potter ściga znicza tak!..Jeszcze kawałek James! Jeszcze trochę! I TAKK!!
-Nieeee!-krzyknął ktoś z tłumu-Potter spada ratujcie go! ON SIE ZABIJE!
Z zniczem w ręku upadł na ziemie Gryfon.Natychmiast służba ratownicza podbiegła i przeteleportowała go do skrzydła szpitalnego.Tam została udzielona mu pomoc.Natychmiast wszyscy Gryfoni pobiegli do szkoły,aby dowiedzieć się co z Jamesem.
-Proszę pani! Proszę pani! Co z Jamesem?
-Obawiam się, że złamał rękę i skręcił poważnie nogę.
-Na brodę Merlina-powiedziała Angel-Zostawcie nas samych.
-Dobrze...-oodpowiedziała reszta i sala pustoszała
-Pani Pomfrey? - powiedziała McGonagall
-Tak pani dyrektor?
-Proszę wysłać sowę do państwa Potterów.Powinni wiedzieć co z ich synem.
-Oczywiście.
-A ty Angeliko
-Tak?
-Zostań z nim.Myślę że on Cię teraz potrzebuje.Jesteś mu naprawdę bliska.
-Zostanę prosze pani.
McGonagall poszła do swojego gabinetu,a Angelika czekała aż James się ocknie.
-An-Angel-ika
-James!? James spokojnie zaraz kogoś zawołam leż.
-Nie za-czekaj mu-muszę ci coś powie-dzieć.
-Tak James?
-Od 3 kl-a-asy się w tobie po-d-dko-chuje,ale bałem się prz-yznać.Gdy spa-padałem na zie-mię myśla-lałem tylko o Tobie o tym że cię ko-kocham.
-Ciii...Śpi James....odpoczywaj...-powiedziała,a James powoli zasypiał...
***
Cały Hogwart rozmawiał o wypadku Jamesa Pottera.O tym,że o mało nie zginął.Do Hogwartu właśnie przybyli Harry i Ginny Potterowie.
-Harry!
-Cześć Nevil!Jak ci idzie praca w Hogwarcie?
-Dobrze..świetnie,ale co z Jamesem?
-Narazie wszystko stabilnie.-powiedziała Ginny
-To okey.Bo macie bardzo zdolne dzieci.James jest bardzo utalentowany w OCM, Albus w Trasmutacji,a Lily w zielarstwie.
-Oh... dziękujemy Nevil.-powiedziała Ginny
-Nie ma za co.
-Wpadni do nas kiedyś.A my musimy isć do Jamesa dobrze?
-Wpadnę,wpadnę a teraz szybko do skrzydła szpitalnego syn w końcu na was czeka.
-To my idziemy:)
Przy drzwiach zauważyli siedzącą przy łózku Jamesa, Angele.Powoli weszli.
-Dzieeń Dobry!-powiedziała Angelika
-Cześc czy my się znamy?
-Nie mieliśmy okazji nazywam się Black.Angelika Black.
-Witaj Harry i Ginny Potterowie rodzice Jamesa.A właśnie ockną się już?
-Tak właśnie przed chwilą.Ale poszedł dalej spać.
-Rozumiem.Oby wyzdrowiał jak najszybciej.
-Tak.To ja moze nie będę przeszkadzała i sobie pójdę.
-Nie zostań.Skoro tu jesteś to znaczy, że jesteś ważna dla naszego syna prawda?-zapytał Harry
-Można tak powiedzieć.James spadł z jakiś 5 stóp.
-Mój Boże.-powiedziała Ginny
-Ale pani Pomfrey mówi, że jego tata też miał podobny wypadek w 2 klasie i wyszedł z tego cało.
-Tak.Pamiętam to.A ty może jesteś spokrewniona z Syriuszem Blackiem?
-Tak to to był mój wujek.
-I mój chrzestny.
-Wiem o tym.
-Więc czyją jesteś córką?Jeśli mogę zapytać.
-Może to pana nie zniechęci do mnie ale moją matką jest Bellatrix Lestrange.
-Ahhh...ta Bellatrix.Rozumiem.Nic nie szkodzi.Znam takich śmierciożerców którzy teraz są dobrymi ludźmi na przykład Draco Malfoy.
-Ojciec Scorpiusa był śmierciożercą?
-Tak jak zresztą połowa jego rodziny.A teraz są dobrą rodziną.
-Tak....
-I ty też taka będzie.Posłuchaj...Niezależnie od tego kim byli twoi rodzice i czym się zajmowali Ty jesteś inna.To twoje życie i twoja sprawa Jasne?
-Pewnie:) Dziękuję panie Potter
-Nie ma za co.A teraz zmykaj już i odpocznij my zostaniemy z Jamesem...sta
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Zajefajne:)
OdpowiedzUsuńSuper.Pisz tak dalej :D
OdpowiedzUsuńCzekam na 3 notke~~
OdpowiedzUsuńAlA
Super!
OdpowiedzUsuńŚwietnie piszesz
Super!!!!!!!
OdpowiedzUsuń:*
No dobrze, ale tu nie ma opisów ani uczuć bohaterów. Nigdzie nie widzę podstron ani żadnych stron.
OdpowiedzUsuńNiezwykłe jest to, że twoi czytelnicy dodają komentarze w tej samej godzinie i minucie. Mam rozumieć, że twoi czytelnicy robią to przypadkowo :)?
Bardzo fajny pomysł. Syn Pottera i córka Bellatriks. Nie można nic powiedzieć o oryginalności. Zauważyłam również brak przecinków, ale ja czasem też mam z nimi problem :)
Co to ma być za emotikon?
-Pewnie:) Dziękuję panie Potter lub -To my idziemy:)
Zamiast tego mogłaś dać: uśmiechnęła się szczerze, wyszczerzyła się itp.
Można czasami się bez tego obyć, ale CZASAMI.
Życzę poprawy i dalszej weny. Weź sobie te rady do serca, ponieważ bez tego ani rusz.
Pozdrawiam serdecznie. P.S radziłabym usunąć te głupie kody.
~Avada
Ten blog to jakaś totalna porażka. Ogólnie akcja dzieje się za szybko! Jak podkreśliła Avada NIE MA TU OPISÓW I UCZUĆ!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńŻałosne. Widać, że dodajesz te komentarze sama, ponieważ nikt normalny nie skomentowałby tego, jako ZAJEFAJNE, SUPER i tym podobne.
Nie pozdrawiam
hej . supcio, ale za mało opisów i za szybko trochę akcja idzie. Podoba mi się reakcja Harrego na wiadomość kogo córkom jest angelika. Zapraszam na mój blog Hermiona-Riddle-i-jej-odmienna-historia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Co ile dodajesz notki tak mniej więcej bo bardzo mi się podoba i uważam że Anonimowy nad moimi dwoma komentarzami powinien/na się opanować.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Ida.
To weź się opanuj z tym spamem, którym zaśmiecasz bloga. Ponieważ jesteś taka genialna, że nie podałaś portalu :)
OdpowiedzUsuń